MCK Bełchatów - samorządowa jednostka kultury, koncerty, spektakle, wystawy.
Nasza strona używa plików cookies w celach statystycznych oraz w celu dopasowania usług i treści do oczekiwań użytkowników. Więcej informacji znajduje się w polityce prywatności i regulaminie serwisu. Dalsze korzystanie ze strony oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.

zamknij

Matka naszej Niepodległości

Dwa lata temu, w stulecie odzyskania Niepodległości spadkobiercy różnych ruchów politycznych zastanawiali się, kto powinien zyskać przydomek Ojca Niepodległości, kto w jej odzyskaniu odegrał największą rolę. Wątpliwości, także przeciwników, nie budził Józef Piłsudski, pierwszy Marszałek Polski. To dla bełchatowian postać szczególna. Miasto, które dziesięć lat wcześniej odzyskało swe prawa, uczyniło swym pierwszym Honorowym Obywatelem właśnie Józefa Piłsudskiego, ojca niedawno odzyskanej Niepodległości.

Oprócz ojców ludzie także mają matki. Maria z Billewiczów Piłsudska wywarła ogromny wpływ na swego syna. To ona wychowała go do patriotyzmu, ona opowiadała o Powstaniu Styczniowym, to ona posiadała zasłużony autorytet. Nie ojciec.

 

Matka i serce syna

 

Na Litwie byłam tylko raz, z pielgrzymką do Matki Boskiej Ostrobramskiej Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana. W Wilnie widziałam ślady Piłsudskiego i Faustyny Kowalskiej, świętej z małej, podłódzkiej miejscowości Głogowiec, za jego czasów działającej w Wilnie. Widziałam też niesamowity grób. W wojskowej części wileńskiej Rossy stoi  prostokątny sarkofag z napisem: Matka i serce syna. Pochowana jest tam Maria z Billewiczów Piłsudska i serce jej syna, Józefa.

Mieczysław Lepecki w Pamiętniku adiutanta Marszałka Piłsudskiego opisuje, jak w maju 1935 r., dwa dni przed śmiercią marszałek wezwał ministra spraw zagranicznych Józefa Becka a potem gen. Bolesława Wieniawę – Długoszowskiego. W swej ostatniej woli wyraził życzenie, aby sprowadzić do Polski zwłoki jego matki. Była ona bowiem pochowana po tamtej stronie Niemna, w Sugintach na Litwie. A Litwa i Polska nie utrzymywały ze sobą stosunków dyplomatycznych. Zostały zerwane po przyłączeniu do Polski Wilna po buncie gen. Lucjana Żeligowskiego. Litwini zgodzili się jednak na ekshumację. Doczesne szczątki Marii Piłsudskiej zostały przeniesione do Polski. 1 września 1939 r. kpt. Lepecki zapytał Aleksandrę Piłsudską, żonę Marszałka, czy jego serca nie trzeba wywieźć z Wilna. – Niech będzie wśród żołnierzy, niech im w obronie pomoże – odpowiedziała.        

Pamiętałam tę historię, gdy znalazłam się na Rossie, cmentarzu położonym na wysokich wzgórzach, gdzie różnice między pagórkami wynoszą kilka nawet pięter i gdzie spoczywa prawie cała patriotyczna Polska. Wrażenia, gdy hymn państwowy gruchnął z tysiąca gardeł nie sposób opisać.  

 

Patriotka jak Oleńka Billewiczówna

 

”Był na Żmudzi możny ród Billewiczów od Mendoga się wywodzący”. Tym zdaniem Henryk Sienkiewicz rozpoczyna „Potop”. Córką potężnego rodu Billewiczów wywodzącego się od pierwszego koronowanego władcy Litwy była matka Pierwszego Marszałka Polski. Z jedynego chyba, bardzo niewyraźnego zdjęcia spogląda niemłoda pani ubrana w krynolinę. Widoczna tak naprawdę jest tylko część twarzy. Nie sposób powiedzieć, czy była ładna. Wyszła za swego przystojnego, 30-letniego kuzyna Józefa Wincentego Piłsudskiego w kwietniu 1863 r. W tym czasie on zaangażował się w Powstanie Styczniowe. Był komisarzem na powiat kowieński.

Maria Billewiczówna była bardzo bogata. Andrzej Garlicki w bardzo obszernej biografii Piłsudskiego podkreśla, że rodzina Billewiczów należała do najstarszych rodów szlacheckich na Żmudzi. Od Piłsudskich byli znacznie zamożniejsi. Maria wiosła posag w wysokości 12 tysięcy hektarów ziemi i kilkuset tysięcy rubli. Była dziewięć lat młodsza od męża, często chorowała i miała jedną nogę krótszą po przebytym w dzieciństwie zapaleniu stawu biodrowego. W ciągu 18 lat urodziła 12 dzieci. Na wzgórzach Rossy, wśród ułożonych piętrowo nagrobków są i te, w których spoczywa rodzeństwo Marszałka. Zmarłych we wczesnym dzieciństwie dzieciaków strzegą wzruszające, pucołowate aniołki. Niestety śmierć dzieci jeszcze przed ukończeniem pierwszego roku życia dotykała wtedy wszystkie rodziny, także bogate a wiele chorób takich jak błonica, krztusiec zbierały śmiertelne żniwo.    

Józef Wincenty Piłsudski, ojciec Józefa stracił ogromny majątek należący do żony. Nie przepił ani nie przegrał jej fortuny, ale podejmował nietrafione decyzje biznesowe. Jeden pomysł gonił drugi. Niestety żadna inwestycja nie została ukończona. Rozpoczęto np. budowę gorzelni, ziemniaki udały się. Ale gdy wyprodukowano spirytus okazało się, że nie ma naczyń w dostatecznej ilości. Nadmiar spirytusu więc wylewano. Józef Piłsudski inwestował w produkcję drożdży, terpentyny. Rozwijał młyny i gospodarkę hodowlaną. Niczego jednak nie oparł na rachunku ekonomicznym, choć do prowadzenia gospodarstwa był znakomicie przygotowany, ukończył bowiem studia rolnicze. Ludwik Krzywicki we Wspomnieniach pisze, że robotnik litewski dobrze chodził z drewnianą sochą i broną, ale maszyn nie umiał obsługiwać. Pokrywały się więc rdzą. Gdy w 1874 spłonął modrzewiowy, dwunastopokojowy dwór w Zułowie oraz zabudowania gospodarcze, nie było pieniędzy na ich odbudowę. Rodzina Piłsudskich musiała się przenieść do Wilna. Józef Piłsudski miał wtedy 7 lat. Warunki materialne miał coraz gorsze.  Po majątku rodziców nie zostało prawie nic. Brakowało na rzeczy podstawowe – ubrania, buty. Przy nieodpowiedzialności męża cały trud wychowania dzieci spadł na Marię. Wytworzyła jednak w domu ciepłą i pogodną atmosferę. 2 września 1884 r. zmarła. Józef miał wtedy 17 lat.

 

Matka nie doczekała skazania

 

Matka, pani na modrzewiowym dworze wywarła na Ziuka, bo tak nazywano w dzieciństwie Józefa, ogromny wpływ. Wychowała go w tradycji polskiego patriotyzmu. Czytał więc zakazanych wieszczów narodowych. Represje władz carskich po Powstaniu Styczniowym były szczególnie silne właśnie na Litwie, gdzie polska szlachta miała przez wieki słuszne poczucie misji cywilizacyjnej. Wciąż żywe były tradycje unii ,,wolnych z wolnymi i równych z równymi''. Tradycje Rzeczypospolitej Obojga Narodów, gdzie aż 10 procent społeczeństwa  (we Francji 1 procent) stanowiła szlachta posiadająca pełnię praw politycznych. U nas te prawa były silne, jak nigdzie w świecie.

Przede wszystkim szlachta wybierała sobie króla i broniła w pospolitym ruszeniu ojczyzny. To z tego powodu, król bez zgody sejmu nie mógł decydować o wojnie i pokoju, nakładać nowych podatków, ani karać śmiercią szlachcica. Stąd sądy stanowe. Może to z mojej strony droga na skróty, ale pokłosiem tych matczynych lekcji historii będzie idea jagiellońska, federacyjna, dążenie do stworzenia już w 1919 r. strefy państw buforowych, kordonu sanitarnego oddzielającego Rosję Radziecką od Polski. Litwa, Ukraina Symona Petlury i Białoruś jako wspólne państwo federacyjne miały uderzyć na Rosję.

Gdy Piłsudscy przenieśli się do Wilna Ziuk rozpoczął naukę w gimnazjum rządowym. Ukończył  je w 1885. To co słyszał w domu i w szkole rosyjskiej było diametralnie różne. Pragnął przecież niepodległości dla swojej ojczyzny – od carskiej Rosji. Nic więc dziwnego, że należał do konspiracyjnych kół. Były to lata 80. XIX wieku, czasy Narodnej Woli (Woli Ludu), która zorganizowała udany zamach na cara Aleksandra II. W 1885 r. na studiach medycznych w Charkowie Józef też się zetknął z konspiracją. Do konspiracji należał jednak przede wszystkim jego starszy brat, Bronisław. Był jedną z 15 osób przygotowujących zamach na cara. Najpierw nawiązał kontakty towarzyskie, potem stał się częścią konspiracji której celem było zamordowanie cara Aleksandra III - frakcji terrorystycznej Narodnej Woli. Jak ocenia Victor Sebestyen, autor obszernej biografii Lenina (a to jego brat Aleksander Uljanow został powieszony kilka tygodni przed swymi 21. urodzinami za udział w spisku na życie cara), zamach był śmieszną amatorszczyzną. Za zaskakujące należy więc jego zdaniem uznać, że konspiratorzy byli tak bliscy celu. Głównym problemem było zdobycie kwasu azotowego, który miał zdetonować bombę. Jeden ze współpracowników Aleksandra Uljanowa kupił kwas do zdetonowania bomby. Był nim Józef Piłsudski. W 1887 r. został skazany na 5 lat zesłania na Syberię. Jego brat Bronisław - na karę śmierci zamienioną na 15 lat ciężkich robót. „A Polacy w 1920 zdecydowanie pokonali państwo radzieckie i narobili Leninowi kłopotów”- pisze Victor Sebestyen – brytyjski dziennikarz węgierskiego pochodzenia.

Warto przypomnieć, że Bronisław Piłsudski to postać równie barwna jak Józef. Wystarczy wspomnieć, że po odbyciu kary za udział w przygotowywaniu zamachu na Aleksandra III był carskim etnografem obserwującym na Sachalinie i wyspie Hokkaido lud Ajnów, potem został ich królem, a do dziś w Japonii żyją jego potomkowie. 

 

Anna Staniaszek

 

Zdjęcia pochodzą z prywatnych zasobów archiwalnych Pani Anny Staniaszek.
Fotografia przedstawiająca Józefa Piłsudskiego pochodzi z ,,Dziesięciolecia Polski Odrodzonej 1918-1928''.

 

 

         

Organizator

Miasto Bełchatów